#83 Żywiołaki
Published on HivePostify by @mligeza · Sun May 17 2026
Odzwyczailiśmy się od pokory. Mamy to czego nam potrzeba. Półki w sklepach są pełne. Nie cierpimy głodu. System prawny i państwowy chroni nas, czasem lepiej, czasem gorzej - jednak samo jego istnienie wnosi pewien poziom spokoju i zaufania.. Coraz rzadzej stajemy w obliczu zdarzeń które dominują nad nami w sposób absolutny, które zagrażają naszej egzystencji i przepełniają nas niepowstrzymanym lękiem. Z dekady na dekaę poszerzamy granice domeny człowieka, roszcząc sobie prawa do coraz to nowych obszarów istnienia.
Jednak nie ujarzmiliśmy żywiołów. Natura, fizyka, chemia - dalej mają w sobie moc powalić nas na kolana, odebrać to co najcenniejsze.
I tak było dwa tygodnie temu, gdy na Lubelszczyźnie służby zwarły się w walce z pożarami. Była to walka niełatwa, pełna poświęcenia - czasem wręcz [najwyższego.](https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-05-05/wielki-pozar-lasu-na-miejscu-ok-200-strazakow-jest-apel-wladz/)
Zdjęcie: OSP Dereźnia Solska
Drugi dzień zmagań opisuje jeden ze strażaków, Paweł: > Nad ranem wzmógł się wiatr, pożar zaczął się odnawiać w wielu miejscach. Nie nadążaliśmy z gaszeniem kolejnych zarzewi. Siły i środki były zdecydowanie za małe w stosunku do potrzeb. Dopiero przed obiadem dojechały specjalne moduły gaśnicze z całego kraju. Mój zastęp został wycofany. Po 14 godzinach akcji wróciliśmy do domu. W momencie powrotu wiedziałem jedno - to, co udało nam się wypracować przez kilkanaście godzin akcji, zostało w jednym momencie zniweczone przez wiatr. Pożar wzmógł się na nowo. Strażacy musieli uciekać z lasu, porzucając sprzęt gaśniczy.
Zdjęcie: OSP Dereźnia Solska
Tydzień zajęło, by opanować pożar i dogasić niedobitki. Straty jednak są nieodwracalne: setki hektarów spalone, jedna ofiara śmiertelna i dwa podtrucia. > Niestety, wszystkie nadpalone drzewa muszą zostać wycięte i usunięte z lasu. Mają one nadpalony system korzeniowy i w każdej chwili mogą się przewrócić. Ponad to, będą stanowiły doskonałą pożywkę dla kornika i innych drewnojadów. Pozostawienie ich w lesie groziło by powstaniem ogromnej wylęgarni szkodników drzew i zagrażało by ocalałym z pożaru drzewom.
Czemu do tego się odnoszę? Z powodu tego zdjęcia:
Zdjęcie: OSP Dereźnia Solska
Wszystkie drzewa wokół nadpalone, a to jedno - zachowane, z nienaruszoną kapliczką. Może to przypadek, może Maybeline. Osobiście uznaję że nie ma przypadków - są tylko znaki.
Żywioły są potężne, ale są także elementem wszechświata, są zasadą wpisaną w stworzenie. Nie są jednak absolutne. Nie są ostateczne.
Któż jednak byłby w stanie opanować taką potęgę?
Odpowiedź osobiscie znajduję w jednej z pieśni kończącego się dzisiaj okresu wielkopostnego: > Bóg wszechmocny, Bóg natury, wyższy nad wszystkie twory.
czyli w pieśni, która zaczyna się słowami > Otrzyjcie już łzy, płaczący
Nawet jeśli to płacz wywołany dymem i ogniem gorejącym pochodzącym pod nasze drzwi - zawsze jest nadzieja.
Tags: #polish#pl-blog#catholic#firefighter