#85 Rzecz o wyborze i jego braku

Published on HivePostify by @mligeza · Mon Sep 07 2026

Człowiek i zwierzę Tkwiło we mnie przekonanie, które podsumowałem pewnego razu: „Upaść jeden raz to rzecz ludzka. Pozostawać w upadku bez starania się – to zezwierzęcenie”. Zakorzenione było w rozumieniu, że czymś zwierzęcym jest poddawać się bodźcom bez kontroli nad sobą, nie tyle oddawać się instynktom co wręcz być przez nie opanowany. Nie potrafiłem jednak jasno zarysować granicy, przez co zacząłem się zastanawiać, czy w ogóle to stwierdzenie jest prawdziwe.

Szukając mądrości u źródeł, trafiłem na tekst Boecjusza, który mówi: >„Wychodzi więc na to, że kogo widzisz przemienionego przez wady, tego nie możesz uznać za człowieka. Płonie chciwością gwałtowny grabieżca cudzego mienia? Powiesz, że podobny do wilka. Dziki i niespokojny ćwiczy język w kłótniach? Przyrównasz go do psa. Skryty zdrajca cieszy się z podstępnej kradzieży? Niech będzie zrównany z lisami." [2]

Boecjusz uważa, że człowiek nie staje się faktycznie zwierzęciem (nie w sensie gatunkowym), ale traci swój udział w człowieczeństwie, przez rozwijanie swoich wad.

Jeszcze silniej rozgranicza ten temat Seneka, który wręcz odróżnia zachowanie człowieka od zwierzęcego i z tej granicy robi oś porównania: >„»Gniewać się« znaczy tu: być pobudzonym, popchniętym; zwierzęta tak samo nie umieją się gniewać, jak nie umieją przebaczać. Zwierzęta nieme nie mają ludzkich afektów, mają natomiast pewne podobne do nich impulsy. (…) Nikomu prócz człowieka nie dano roztropności, przezorności, staranności, namysłu." [1]

Skoro więc zwierzęta nie żywią ludzkich afektów, to człowiek owładnięty namiętnością robi coś, czego zwierzę nie potrafi. Nie staje się zwierzęciem – lecz ze swojej ludzkości robi zły użytek.

Niewolnik i aktor Inni mędrcy nie używają jednak zwierzęcego porównania. Augustyn dzieląc się swoimi doświadczeniami, mówi: > „Z przewrotnej woli powstała żądza; gdy się żądzy służy, powstaje nawyk; a gdy nawykowi się nie opiera — powstaje konieczność. Tymi jakby ogniwami, wzajem powiązanymi (dlatego nazwałem to łańcuchem), trzymała mnie skrępowanego twarda niewola." [3]

Niewola, a nie zezwierzęcenie. Człowiek, który traci zdolność panowania nad sobą, nie przestaje być człowiekiem – jest jednak niewolnikiem, czyli kimś kto nie działa zgodnie ze sobą, lecz nie pozbawionym jeszcze nadziei na zmianę. W podobny sposób Arystoteles mówi że ludzie nieopanowani wypowiadają zdania nauki moralnej tak, jak aktorzy na scenie — posiadają wiedzę, ale nie w sposób czynny. [4]

Posiada wiedzę, wypowiada słowa, lecz nie realizuje ich w swoim życiu – to jednak nie jest już opis zezwierzęcenia, o którym myślałem. W takim stanie występuje jeszcze jakaś wola zmiany, którą tylko człowiek czuje wewnątrz, a której inni nie mogą ocenić. Podejmuję dobry wybór, ale nie jest realizowany. Póki jednak ta wola jest, nie tracimy nadziei. Gorzej jednak gdy działam zgodnie z własnym wyborem, bo sam wybór jest zepsuty. Gdy wybieram nie myśleć, nie starać się, gdy wybieram – nie wybierać. To jest tragizm sytuacji. Zwierzę nie ma się czym sprzeciwiać, nie jest w stanie wybierać nic innego niż swoje odruchy.

Arystoteles przyrównuje te dwie sytuacje do dwóch bliźniaczych miast.[5] Jedno z nich ma dobre prawa, mądrze zaplanowane – nikt jednak ich nie przestrzega, co kończy się chaosem i nieporządkiem. Dziś powiedzielibyśmy: Zaprojektowane parki i całe dzielnice, sensowny wywóz śmieci i segregacja odpadów – nic jednak nie dzieje się na czas, biurokracja i protesty pożerają czas i pieniądze. Drugie miasto przestrzega swoich praw bardzo dokładnie – jednak są one w swojej istocie złe i nie służą ani miastu, ani jego mieszkańcom. Po naszemu, lobby patodeveloperkowe i tysiące mandatów.

Akwinata też rozważał to zagadnienie, z innej jednak strony – zastanawiał się czy można mówić o winie (grzechu) w sytuacji, gdy bodźce (namiętności) prowadzą do jakiegoś działania [6]. Doktor anielski sprowadza to do dwóch sytuacji, zależnych od użycia rozumu: - te, w których rozum zostaje rozproszony namiętnością – ale dalej funkcjonuje, więc akt pozostaje ludzki, i dalej zaciąga on winę; - te, w których namiętność całkowicie wiąże użycie rozumu, jak u pijanego czy obłąkanego. Akt taki nie jest już ludzki, nie zaciąga więc winy – to jest to, o czym myślałem, próbując zrozumieć zezwierzęcenie.

Tomasz zauważa jednak, że choć człowiek może nie mieć winy w swoim działaniu, może mieć ją w przyczynie – czyli wystawieniu się na okazję, nieunikaniu pokus, niepodejmowaniu leczenia. Nadzieja i rozpacz Jednakże, w tym zagadnieniu jest jeszcze jedna perspektywa. Chodzi o wspomnianą już przeze mnie nadzieję i przeciwną jej – rozpacz. To nadzieja pozwala nam wstawać po upadku i próbować dalej.

Tomasz jednak przesuwa ciężkość, mówiąc, że gorsze od rozpaczy i braku nadziei na poprawę – czyli zbawienie – jest nie wierzyć w Prawdę lub Jej nienawidzić.

> „Stąd jasne jest, że niewiara i nienawiść do Boga są skierowane przeciwko Bogu takim, jakim jest sam w sobie, podczas gdy rozpacz jest przeciwko Niemu w miarę, jak uczestniczymy w Jego dobru. Dlatego ściśle rzecz biorąc, poważniejszym grzechem jest nie wierzyć w Bożą prawdę lub nienawidzić Boga, niż nie mieć nadziei na otrzymanie od Niego chwały.” [7]

Jednak już chwilę później Akwinata zauważa, że mimo iż rozpacz nie jest grzechem cięższym od nienawiści, (choć dalej ciężkim), jest jednak groźniejsza.

Jak możemy to rozumieć? Nadzieja jest sposobem, w jaki wolna wola łaskę przyjmuje. Rozpacz nie unieważnia łaski, lecz zamyka drzwi, którymi ona wchodzi – i dlatego jest groźniejsza, bo uniemożliwia zmianę stanu. W nadziei utwierdza też nas jednak Sobór Trydencki, który w czasie jednej ze swoich sesji, mówiąc o Izraelitach mających przecież Prawo Boże, a trwających w upadku, zauważył: >„[…]chociaż wolna wola nie została w nich bynajmniej zgaszona, choć osłabiona w siłach i pochylona [ku złemu]." [8] Sobór mówi o ludziach, którzy o własnych siłach nie mogli się podnieść — a mimo to nie utracili zdolności wyboru.

Pomylić się, rzecz ludzka Zdanie, z którym zaczynałem refleksję, częściowo upadło. Upaść jest rzeczą ludzką, tutaj nic się nie zmienia. Pozostawać w upadku, to przede wszystkim niewola, gdy nasza wola decyduje inaczej, nie panuje jednak nad działaniami; w upadku wybrać, by już więcej nie wybierać – to prawdziwe zezwierzęcenie, jest ono jednak dalej wolnym aktem; może być upadek pułapką, jeżeli popadniemy w rozpacz i uznamy, że nie ma dla nas nadziei na poprawę; i ostatecznie, co gorsza, spodoba nam się życie w tym dole (przecież nie wieje tutaj, tak jak u góry!). Jak więc ocenić, gdzie jestem teraz? Można zadać sobie następujące pytania: - czy jest we mnie sprzeciw? - czy pomiędzy jedną okazją a drugą, robię coś by zmienić sytuację? - czy tłumaczę sobie, że taki jestem i już się nie zmienię? - czy wciąż nazywam to złem? --- Przekłady własne, o ile nie zaznaczono inaczej.

--- Źródła: [1] Seneka, De ira I, 3, 5–7 : Irasci dicit incitari, impingi; irasci quidem non magis sciunt quam ignoscere. Muta animalia humanis affectibus carent, habent autem similes illis quosdam impulsus. (…) Nulli nisi homini concessa prudentia est, providentia, diligentia, cogitatio. http://www.perseus.tufts.edu/hopper/text?doc=urn:cts:latinLit:stoa0255.stoa010.perseus-lat1:1 [2] Boecjusz, De consolatione philosophiae IV, proza 3 : Evenit igitur, ut quem transformatum vitiis videas, hominem aestimare non possis. Avaritia fervet alienarum opum violentus ereptor? Lupi similem dixeris. Ferox atque inquies linguam litigiis exercet? Cani comparabis. Insidiator occultus surripuisse fraudibus gaudet? Vulpeculis exaequetur. https://www.perseus.tufts.edu/hopper/text?doc=Perseus:text:1999.02.0121:book%3D4 [3] Św. Augustyn, Confessiones VIII, 5, 10: Quippe ex voluntate perversa facta est libido, et dum servitur libidini, facta est consuetudo, et dum consuetudini non resistitur, facta est necessitas. Quibus quasi ansulis sibimet innexis (unde catenam appellavi) tenebat me obstrictum dura servitus. Za: https://www.thelatinlibrary.com/augustine/conf8.shtml [4] Arystoteles, Etyka nikomachejska VII, 3c, https://classics.mit.edu/Aristotle/nicomachaen.7.vii.html [5] Arystoteles, Etyka nikomachejska VII, 10, https://classics.mit.edu/Aristotle/nicomachaen.7.vii.html [6] Św. Tomasz z Akwinu, Summa Theologiae I II, q. 77, a. 7, https://zwola-old.karmelicibosi.pl/p/z/formacja/summa/summa12.pdf str. 75 [7] Akwinata, Summa II II, q. 20, a. 3, https://zwola-old.karmelicibosi.pl/p/z/formacja/summa/summa15.pdf str. 196 [8] Sobór Trydencki, sesja VI, rozdz. 1, https://la.wikisource.org/wiki/ConciliumTridentinum#CaputI.:Denaturaeetlegisadiustificandoshominesimbecillitate

Tags: #polish#pl-blog#catholic#stoic

View full post on HivePostify →

Join HivePostify — Pakistan's First Web3 Platform →